Duchowość i sens

Z Pola do Ogrodu – co Przekazali mi Przodkowie

Kiedy myślę o moich przodkach, widzę obraz „z pola” – ludzi wracających po całym dniu pracy. Zmęczonych, spoconych, ale z naręczem owoców swojej ziemi.
Ich życie było proste, ale pełne wyzwań. Wstawali o świcie, pracowali do zmierzchu, zmagali się z pogodą, by zebrać plon.

W ich historii jest ogromny dar – wytrwałość, cierpliwość, zdolność doprowadzania spraw do końca. Ale jest też cień – przekonanie, że wszystko musi być okupione wysiłkiem.

Przez lata tak właśnie podchodziłam do rozwoju duchowego – jak do kolejnego pola do zaorania. Kursy, warsztaty, metody… Czułam, że „przepracowywanie” przeszłości jest moim obowiązkiem. Aż odkryłam, że to może stać się wymówką. Łatwiej jest analizować niż działać.

Dziś wybieram inaczej. Chcę, by moje życie przypominało ogród, a nie pole. W ogrodzie dbasz o rośliny, podlewasz, obserwujesz jak rosną. Praca jest, ale jest też radość i lekkość.

Zachowuję więc to, co cenne w dziedzictwie rodu – dyscyplinę i determinację – ale łączę je z zaufaniem do Boga. Bo wiem, że moja część pracy to sianie, a Jego – dawanie wzrostu.

Mój cel i przeznaczenie

Wobec powyższego tekstu zasadnym jest wspomnienie tutaj fragmentu książki Alejandra Jodorowskiego – „Metagenealogia„. Na jego podstawie można odnaleźć pułapki i skarby przodków, które prowadzą do odkrycia swego przeznaczenia.

Cel: „Chcę być szczęśliwy”

Pułapka: Drzewo genealogiczne zawiera w sobie głęboki smutek i kilka dobrze ukrytych kryzysów. Bez wątpienia jest ono źródłem wielu sadomasochistycznych relacji. Jego ulubiona maksyma mogłaby brzmieć: „Życie jest pełne cierpienia”.

Skarb: Możliwość poszukiwania swojej własnej ścieżki wiodącej do szczęścia (czyli stanu, za sprawą którego w każdym momencie celebrujemy życie). Kiedy już ją znajdziemy, będziemy mogli wnieść do swojego drzewa genealogicznego kluczową informację: „Życie jest pełne radości, a nie cierpienia”.

Cel: „Chcę być bogaty”

Pułapka: Rodzina nie przekazuje żadnych wartości duchowych i uważa, że naj-ważniejszy jest sukces materialny. Gdyby jednak któryś z jej członków został milionerem (a więc osiągnął cel, którego nie udało się urzeczywistnić jego przodkom), pojawiłby się w nim niepokój i poczucie winy. Sprzeniewierzyłby się bowiem ubóstwu, które prześladowało jego rodzinę od wielu pokoleń.

Skarb: Pieniądze są jedynie namacalnym symbolem wymiany energetycznej. Gdy klient odświeża miłość do pieniędzy” w drzewie genealogicznym, przywraca swojej rodzinie głęboki szacunek do energii życiowej i dostatku.

Cel: „Chcę żyć w świętym ubóstwie”

(Ten cel przeważnie wyznaczają sobie osoby, które chcą brać przykład z uduchowionych postaci pochodzących z zamożnych rodzin – takich jak Budda albo Święty Franciszek z Asyżu).

Pułapka: Rodzina nie przekazała następnym pokoleniom radości płyną-cej z pokory i prostoty. Potomkowie idealizują ubóstwo i postrzegają je jako wartość samą w sobie. Uważają bowiem, że przeciwstawia się ono nadmiernemu materializmowi i jest jedynym sposobem na nawiązanie kontaktu z boskością.

Skarb: Gdy klient odkrywa w ubóstwie stan prostej obfitości, może osiągnąć głębokie poczucie dobrostanu (energię życiową w najczystszej postaci), które wykracza ponad kategorie „bogactwa” i „biedy” i akceptuje dostatek we wszystkich jego przejawach.

Cel: „Chcę zarabiać pieniądze dzięki robieniu tego, co kocham”

Pułapka: Drzewo genealogiczne jest źródłem silnego niepokoju związanego z kwestiami ekonomicznymi. Aktywność zawodowa jest postrzegana jako obowiązek albo nawet jako poświęcenie. Wpojone klientowi poglądy do-tyczące pracy i pieniędzy wywołują w nim strach. Nie wspierają go, lecz wprowadzają go w infantylny stan umysłu.

Skarb: Gdy klient znajduje satysfakcjonujący sposób funkcjonowania w świecie, wychodzi ponad ograniczającą opozycję pracy wobec czasu wolnego. Dzięki temu może czerpać radość zarówno z wypoczynku, jak i z aktywności zawodowej.

Cel: „Chcę być użyteczny”

Pułapka: Drzewo genealogiczne jest egoistyczne. Ma negatywny wpływ na samoocenę klienta, który musi walczyć o jakiekolwiek przejawy miłości lub uwagi ze strony rodziny i próbuje udowodnić, że zasługuje na uznanie. Nawet jeśli klient daje z siebie wszystko, przez cały czas czuje się pusty, ponieważ nikt nie rozbudził w nim poczucia, że jest wartościowy i ma swoje miejsce.

Skarb: Gdy klient odkrywa radość płynącą z pomagania innym, zaczyna rozumieć sens chrześcijańskiej maksymy: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Dociera do niego, że jego świętym obowiązkiem jest dbanie o własny rozwój oraz kochanie zarówno innych, jak i samego siebie. Dzięki temu odkryciu staje się dojrzałą duchowo, radosną i rozpromienioną istotą. W rezultacie może porzucić rolę poświęcającej się ofiary i przynieść ulgę swoim krewnym.

Cel: „Chcę móc podróżować i odkrywać nowe miejsca”

Pułapka: Klient czuje się ograniczany przez swoje drzewo genealogiczne. Rodzina ma ograniczone horyzonty i nigdy nie opuszcza swojego terytorium. Niektórzy przodkowie wyjechali i nigdy nie powrócili, w związku z czym jakikolwiek dystans jest postrzegany jako groźny rozłam.

Skarb: Gdy klient przezwycięży tematy tabu istniejące w jego drzewie genealogicznym, stanie się kimś w rodzaju świadomego turysty, który w niczym nie przypomina turystów kupujących pocztówki. Jego podróże po świecie będą pełne ważnych spotkań. Być może zostanie ekologiem, ponieważ zrozumie, że cała planeta jest jego domem i że musi ją chronić.

Cel: „Chcę być niezależna finansowo

i móc odejść od mojego męża, którego już nie rozumiem”

Pułapka: Drzewo genealogiczne daje kobiecie bardzo ograniczone możliwości. Ogranicza jej rozwój osobisty i pozwala jej zostać wyłącznie żoną albo matką. Niewykluczone, że wszystkie kobiety w rodzinie odgrywały tylko te dwie role. Być może na drzewie genealogicznym znajduje się wiele matek, które z jakiegoś powodu (na przykład wskutek śmierci lub choroby) nie zajmowały się swoimi dziećmi.

Skarb: Gdy kobieta przezwycięży kulturowe tabu sprowadzające ją do roli asystentki męża i wiecznej ofiary, uwolni swojego męża (który również pozostaje więźniem narzuconych mu schematów), swoje dzieci (które wreszcie będą miały wyzwoloną i dojrzałą matkę) i samą siebie. Zrozumie, że uczestniczy w niezbędnej ewolucji ludzkości, która wymaga równowagi między energią męską a energią żeńską.

Cel: „Chcę odzyskać zdrowie”

Pułapka: Klient musi zapytać siebie: „Czy rodzinne choroby przynosiły jakieś korzyści? Czy na drzewie genealogicznym znajdują się jakieś osoby, dla których choroba była sposobem na uzyskanie uwagi lub miłości? Czy choroba jest jedynym sposobem na stworzenie więzi między członkami rodziny?”.

Skarb: Wyzdrowienie (w niektórych przypadkach może ono być czysto fizyczne, a w innych psychologiczne lub duchowe) staje się lekcją, którą klient może podzielić się z innymi ludźmi. Choroba początkowo była postrzegana jako katastrofa, ale ostatecznie okazała się nauczycielem i bodźcem do rozwoju. Bez względu na wszystko klient i jego krewni pewnego dnia umrą. Nie zmienia to jednak faktu, że cierpienie spowodowane chorobą pomaga wszystkim członkom rodziny spojrzeć na nieuchronną śmierć z nową mądrością i żyć w bardziej autentyczny sposób.

Cel: „Chcę być sławny”

Pułapka: Drzewo cierpi z powodu przeciętności i porażek. To cierpienie jest przekazywane dzieciom, które nie są zauważane przez swoich rodziców i muszą stać się ich „publicznością”. W niektórych drzewach genealogicznych zdobycie sławy jest postrzegane jako obowiązek. Być może rodzic lub jakiś dalszy krewny był znaną osobą, w związku z czym rodzina wpoiła dziecku przekonanie, że osiągnięcie popularności jest jedynym sposobem na prześcignięcie przodka. Klient ma wówczas poczucie, że sława jest dla niego nieosiągalna. Możliwe, że zacznie nawet (świadomie lub nieświadomie) życzyć śmierci znanemu przodkowi. Nabierze bowiem przekonania, że tylko za sprawą zgonu tej osoby wreszcie będzie mógł wejść w dorosłość,

Skarb: Klient nie koncentruje się już wyłącznie na zdobyciu uznania. Nie ma znaczenia, czy pozostał anonimowy, czy może zdobył sławę. Skupia się na najbardziej podstawowych kwestiach, takich jak wzniosłe wartości i jakość relacji międzyludzkich. Jeśli jest artystą, być może zajmie się rozwijaniem swojego talentu lub kreatywności. Pozbędzie się ze swojego życia toksycznych relacji – niezależnie od tego, czy znalazł się w centrum uwagi, czy nie. W taki czy inny sposób stanie się dobrym człowiekiem.

A Ty? Jakie „pola” nosisz w swoim sercu? I czy jesteś gotowa zamienić je w „ogród”? 🌱

Zajrzyj również do mojego e-booka: „Między losem a wyborem – O tym, co dziedziczymy i co możemy wybrać sami”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *