O mnie
Kim jestem?
Nazywam się Lidia Suberlak. Zajmuję się psychoedukacją, psychologią i psychotraumatologią w praktycznym ujęciu. Łączę doświadczenie wieloletniej pracy pedagogicznej z psychoedukacją i pracą z osobami, które chcą lepiej rozumieć siebie, swoje emocje, relacje i doświadczenia.
Historia pewnego początku
Od najmłodszych lat, będąc jeszcze dzieckiem odczuwałam różne poziomy energii. Bez powodu zaczynałam krzyczeć, płakać, wpadałam w histerie. Jako nastolatka chętnie przebywałam poza domem na łonie natury lub chodziłam na samotne spacery o zachodzie słońca.
Mając 18 lat zamierzałam wstąpić do Zakonu Sióstr Szarytek. Moja decyzja była na tyle poważna, że miałam już przygotowane miejsce. Bóg zawsze zajmował w moim sercu szczególne miejsce. Dlatego odwleczoną częściowo o zakonie decyzję, zastąpiłam nauką religii. Wybierając tę ścieżkę zawodową ukończyłam Studia Teologiczne na UAM w Poznaniu.



W roku 2000 wyszłam za mąż i urodziłam dwie córki. Moje małżeństwo zostało wystawione na ciężką próbę, gdyż trzy miesiące po ceremonii mąż uległ wypadkowi, w wyniku którego złamał kręgosłup. W 2008 roku zdiagnozowano u niego guz mózgu – glejaka IV stopnia. Diagnoza, a właściwie „wyrok” lekarzy, którzy stwierdzili, że czas życia, jaki mężowi pozostał, to zaledwie pół roku
Przełom w świadomości
Nie poddaliśmy się chorobie. Ten moment, gdy usłyszałam słowa lekarza i dalsze leczenie: operacja, naświetlania, chemioterapia, był dla nas momentem „przebudzenia” i odkrycia nowej drogi. istoria została opowiedziana przeze mnie w książce pt. „Mój mąż, mój anioł. Droga od choroby nowotworowej do zdrowia”.
Moja Droga Serca
Wszystko, co przeszłam, ukształtowało mnie na nowo. Zmagając się z chorobą męża, poczułam, jak niesamowita siła tkwi w wewnętrznej harmonii i wierze. To wtedy odkryłam, że droga serca nie oznacza jedynie oddania się religii czy modlitwie, ale także głębokiemu zrozumieniu siebie, swoich emocji i tej duchowej energii, która płynie przez nas – niezależnie od trudności, jakie napotykamy.
Wszystkie te doświadczenia, szczególnie walka o zdrowie męża, nauczyły mnie, jak ważna jest integracja ciała i ducha, jak należy troszczyć się o siebie na każdym poziomie – fizycznym, emocjonalnym, intelektualnym i duchowym. Po śmierci męża postanowiłam nie zamknąć się w smutku, ale iść naprzód, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem, by pomóc innym w odnalezieniu drogi do uzdrowienia i wewnętrznej równowagi.

Zawodowo
Przez dwa lata byłam właścicielem Ośrodka Terapii Emocjonalnej, w którym poprzez sztukę, rozmowy, metodę One Brain i Totalną Biologię wspomagałam dzieci i dorosłych.
- przez 30 lat jako pedagog prowadziłam liczne zajęcia z dziećmi, realizując projekty, programy. Niektóre z nich zostały opublikowane w czasopismach, gazetach lokalnych i na platformie „Educator”.
- Przez kilka lat prowadziłam nauki przedmałżeńskie, wspierając narzeczonych i młodych małżonków.
- Uczestniczyłam w konferencjach poświęconych zdrowiu w ujęciu holistycznym.
Jak pracuję?
Nie wierzę w jedną gotową odpowiedź dla wszystkich.
Ważne jest dla mnie stworzenie przestrzeni, w której druga osoba może poczuć się zauważona, wysłuchana i przyjęta ze swoją historią.
Z uważnością i szacunkiem dla Twojego tempa.
Łączę psychoedukację, refleksję i doświadczenie pracy z ludźmi.
Bez oceniania i bez narzucania gotowych odpowiedzi.
Z ciekawością wobec tego, co może prowadzić do większej spójności i rozumienia siebie.

Moje wykształcenie
Jeśli chcesz zobaczyć moje dyplomy, certyfikaty i ukończone formy kształcenia, przygotowałam je na osobnej stronie.