Zespół Przewlekłego Zmęczenia z Perspektywy Totalnej Biologii
Zmęczenie zna każdy z nas. Po intensywnym dniu, nieprzespanej nocy czy trudnym okresie potrzebujemy odpoczynku i zwykle po pewnym czasie odzyskujemy siły. Czasem jednak zmęczenie nie mija.
Sen nie przynosi oczekiwanej regeneracji, odpoczynek nie wystarcza, a czynności, które wcześniej były czymś zwyczajnym, zaczynają wymagać coraz więcej energii. Pojawia się poczucie, że ciało nie nadąża za tym, czego od niego oczekujemy.
W takim przypadku warto przyjrzeć się temu uważniej.
Czym jest zespół przewlekłego zmęczenia?
Zespół przewlekłego zmęczenia, określany również jako ME/CFS (myalgic encephalomyelitis/chronic fatigue syndrome), jest złożoną chorobą, której nie należy sprowadzać wyłącznie do przemęczenia czy braku motywacji. Charakterystyczne może być znaczne ograniczenie dotychczasowego funkcjonowania oraz pogorszenie samopoczucia po wysiłku. Mogą pojawiać się również problemy ze snem, koncentracją i pamięcią oraz inne dolegliwości. Dlatego długotrwałego, niewyjaśnionego zmęczenia nie warto diagnozować samodzielnie. Podobne objawy mogą towarzyszyć różnym problemom zdrowotnym i wymagają odpowiedniej oceny medycznej.
A jednak obok pytania: „Co dzieje się z moim organizmem?”, czasem warto postawić sobie jeszcze jedno:
„Jak żyję i czego od dłuższego czasu od siebie wymagam?” Nie zamiast diagnozy medycznej lecz obok niej.
Kiedy przez długi czas jesteśmy w gotowości
Jeśli czujesz, że większość Twoich działań jest odpowiedzią na oczekiwania, obowiązki i to, co dzieje się wokół Ciebie, przeczytaj również: „O tym, jak żyjemy reaktywnie zamiast tworzyć siebie od wewnątrz”.
Życie w przewlekłym napięciu potrafi być wyczerpujące.
Ciągłe obowiązki, odpowiedzialność za innych, presja, trudne doświadczenia, brak odpoczynku czy przekonanie, że „muszę dać radę” mogą sprawić, że stopniowo tracimy kontakt z własnymi granicami. Czasami nawet nie zauważamy momentu, w którym zaczęliśmy funkcjonować bardziej z obowiązku niż z wyboru.
Jeszcze jedno zadanie… jedna osoba, której trzeba pomóc.
Jeszcze jeden dzień, który trzeba wytrzymać.
I coraz mniej przestrzeni na pytanie:
A czego potrzebuję ja?
A co na to Totalna Biologia?
W pierwotnej wersji tego tekstu patrzyłam na przewlekłe zmęczenie przede wszystkim z perspektywy Totalnej Biologii. Dzisiaj chcę postawić tutaj wyraźną granicę. Totalna Biologia nie jest metodą diagnostyczną ani naukowym wyjaśnieniem przyczyn ME/CFS. Nie powinna zastępować konsultacji lekarskiej, diagnostyki ani leczenia. Może być natomiast potraktowana jako jedna z perspektyw skłaniających do osobistej refleksji nad własnym życiem, emocjami i doświadczeniami.
W takim ujęciu nie pytamy:
„Jaka emocja spowodowała moją chorobę?”
Lepiej zapytać:
„Co moje obecne doświadczenie pokazuje mi o sposobie, w jaki żyję?”
To niewielka różnica w słowach, ale bardzo ważna w znaczeniu.
Zatrzymaj się przy kilku pytaniach
Spróbuj przez chwilę nie szukać natychmiastowych odpowiedzi. Po prostu zobacz, które pytanie najbardziej Cię zatrzymuje.
- Czy od dłuższego czasu żyję pod dużą presją?
- Czy pozwalam sobie odpoczywać bez poczucia winy?
- Czy często przekraczam własne granice?
- Czy biorę na siebie więcej, niż rzeczywiście jestem w stanie unieść?
- Czy potrafię prosić o pomoc?
- Czy moje życie daje mi również radość, czy składa się głównie z obowiązków?
- Kiedy ostatnio naprawdę czułam/czułem, że nie muszę niczego udowadniać?
Nie chodzi o znalezienie „emocjonalnej przyczyny choroby”. Chodzi o odzyskanie kontaktu ze sobą.
Odpoczynek to nie porażka
Dla wielu osób zatrzymanie się jest trudniejsze niż dalsze działanie. Kiedy przez lata budujemy swoją wartość na byciu potrzebnym, odpowiedzialnym, silnym czy niezawodnym, odpoczynek może uruchamiać poczucie winy.
„Powinnam zrobić więcej.”
„Inni sobie radzą.”
„Nie mogę teraz odpuścić.”
Tymczasem troska o siebie nie musi oznaczać rezygnacji z życia. Czasami oznacza nauczenie się życia w sposób bardziej zgodny z własnymi możliwościami. Nie zawsze potrzebujemy zrobić więcej. Czasami potrzebujemy przestać wymagać od siebie, że będziemy funkcjonować tak samo jak wcześniej.
Powrót do siebie może zaczynać się od małych rzeczy
Nie musi zaczynać się od wielkiej zmiany. Może zacząć się od zauważenia zmęczenia, zanim stanie się ono nie do zniesienia.
Od powiedzenia „nie” i poproszenia kogoś o pomoc.
A może od spokojniejszego dnia.
Od rezygnacji z jednego obowiązku.
Od przyznania przed sobą: „To jest dla mnie za dużo.”
W przypadku ME/CFS aktywność i wysiłek powinny być dostosowane do indywidualnego stanu zdrowia. Nie chodzi więc o zmuszanie siebie do coraz większej aktywności ani o „przełamywanie” zmęczenia. Chodzi o uważność na własne możliwości i korzystanie z odpowiedniego wsparcia.
Ciało nie jest naszym przeciwnikiem
Kiedy ciało przestaje funkcjonować tak, jak tego oczekujemy, łatwo zacząć z nim walczyć. Możemy mieć do niego żal. Możemy próbować je zmusić, żeby jeszcze trochę wytrzymało. A może warto spróbować inaczej?
Zamiast pytać wyłącznie:
„Jak sprawić, żeby moje ciało znowu robiło to, czego od niego oczekuję?” możemy czasem zapytać:
„Jak mogę lepiej o siebie zadbać w sytuacji, w której jestem?”
Nie znamy wszystkich odpowiedzi od razu. Ale czasem właśnie od takiego pytania zaczyna się ważna zmiana — nie walka ze sobą, lecz większa uważność na siebie.
Powodzenia, kochani ❤️



Jeden komentarz
Lidia
Zespół przewlekłego zmęczenia był dla mnie nie karą, lecz zaproszeniem – do zatrzymania się, do uczciwego spojrzenia na swoje życie i do odpuszczenia wszystkiego, co już nie moje.
Dziś wiem, że siła nie polega na ciągłym „dawaniu rady”, ale na łagodności wobec siebie. Na pozwoleniu sobie na słabość, odpoczynek i czułość. Bo to właśnie z nich rodzi się prawdziwa moc ❤️