Trauma i PTSD – kiedy przeszłość nadal jest obecna
Psychotraumatologia – o przeszłości, która nadal żyje.
Pojęcie traumy, podobnie jak PTSD, stało się dziś bardzo popularne. Używamy tych słów coraz częściej. Czytamy o traumie, jej skutkach, reakcjach ciała, lęku. Uczymy się ją rozpoznawać. A jednak przez większą część mojego życia sama nie nazywałam w ten sposób tego, czego doświadczałam.
Kiedy wracam pamięcią do niektórych wydarzeń, widzę sytuacje, które były źródłem ogromnego lęku. Takiego, który czasem paraliżował. Który kazał zamknąć się w domu, schować przed światem, bać się oceny innych ludzi. Wtedy nie myślałam, że to może być zranienie. Myślałam raczej: muszę sobie poradzić.
I radziłam sobie.
Czasami człowiek żyje dalej
Wstaje rano. Pracuje. Opiekuje się dziećmi. Podejmuje decyzje. Pomaga innym. Uśmiecha się. Robi zakupy i odpowiada na pytanie: „Co słychać?”. Z zewnątrz życie trwa. A wewnątrz człowiek może pozostawać w ciągłej gotowości.
Znam życie, w którym trzeba było być silną. Znam odpowiedzialność za drugiego człowieka, strach o jego zdrowie i życie, zmęczenie oraz doświadczenie życia „za dwoje”. Przez długi czas wydawało mi się, że skoro daję radę, to znaczy, że wszystko jest dobrze. Dziś wiem, że nie zawsze tak jest.
Czasami dopiero wtedy, kiedy ten czas się kończy, zdajemy sobie sprawę, że czas, by zauważyć siebie.
Rana nie zawsze jest widoczna
Trauma nie oznacza po prostu trudnego wydarzenia. Nie każde bolesne doświadczenie prowadzi również do PTSD. Znaczenie ma nie tylko to, co się wydarzyło, ale również to:
- jak człowiek tego doświadczył,
- jakie miał wtedy możliwości poradzenia sobie,
- czy był sam,
- czy miał wsparcie
- i co działo się z nim później.
Dlatego dwie osoby mogą przeżyć podobne wydarzenie, a jednak każda z nich zapisze je w swojej historii inaczej. I chyba właśnie tego długo nie rozumiałam. Doświadczyłam w życiu wiele, ale dopiero z czasem zaczęłam dostrzegać w sobie także zranione dziecko. Tę część mnie, która kiedyś się bała, a później nauczyła się być silna. Tę, która potrafiła troszczyć się o innych, ale nie zawsze wiedziała, jak zatroszczyć się o siebie.
Poznawanie psychotraumatologii pozwoliło mi spojrzeć na własną historię z innej perspektywy. Nie po to, aby uczynić z przeszłości centrum mojego życia, ale po to, aby ją zrozumieć.
Dlaczego tak trudno dotknąć tego, co boli?
Dziś wiemy dużo o traumie, jej możliwych konsekwencjach i sposobach, w jakie doświadczenia mogą wpływać na emocje, ciało, relacje czy poczucie bezpieczeństwa. A jednak wiedzieć to jedno.
Pozwolić sobie poczuć – to zupełnie coś innego.
Bo kiedy zatrzymujemy się przy własnej historii, czasami musimy przyznać: bałam się, bolało mnie, było mi za trudno, nie dawałam sobie rady tak dobrze, jak wszystkim pokazywałam.
A przecież przez lata mogliśmy żyć właśnie na przekonaniu, że jesteśmy silni. Może dlatego tak często uciekamy od własnych ran. Boimy się, że kiedy je dotkniemy, ból stanie się większy. Że przeszłość nas pochłonie. Że stracimy czas na coś, czego przecież i tak nie możemy już zmienić. Przeszłości rzeczywiście nie możemy zmienić. Możemy jednak zmienić sposób, w jaki żyje ona w nas dzisiaj.
Nie chcę prowadzić Cię swoją drogą
Moja historia jest moja. Twoja będzie inna. Nie zakładam, że skoro czegoś doświadczyłam, wiem, co czujesz. Nie chcę również mówić Ci, jak masz żyć. Mogę natomiast stworzyć przestrzeń, w której nie trzeba udawać, że wszystko jest dobrze.
Przestrzeń do zatrzymania się i zobaczenia, co dziś najbardziej potrzebuje uwagi. Czasem będzie to lęk i przeciążenie. Czasem trudność w stawianiu granic, ciągła odpowiedzialność za innych albo poczucie, że trzeba być silnym za wszelką cenę. A czasami pojawi się pytanie znacznie prostsze:
Gdzie w tym wszystkim jestem ja?
Od tego pytania może rozpocząć się droga powrotna. Nie do życia sprzed trudnych doświadczeń. Droga do poznania i akceptacji siebie.
Jeśli chcesz zrozumieć więcej
Na blogu Droga Serca piszę o traumie nie tylko od strony wiedzy psychologicznej. Łączę ją z historiami człowieka – z przeciążeniem, relacjami, dzieciństwem, poczuciem bezpieczeństwa, ciałem i doświadczeniami, które czasami odzywają się po wielu latach.
Jeżeli któryś z tych tematów jest Ci bliski, zapraszam Cię również do artykułów z kategorii Trauma.
Możesz zacząć od czytania. A jeśli poczujesz, że chcesz przyjrzeć się jej bliżej – zapraszam Cię na konsultację psychotraumatologiczną.

Nie będziemy szukać tego, co jest z Tobą nie tak. Będziemy wspólnie przyglądać się temu, co Ci się przydarzyło, jak wpłynęło to na Twoje życie i czego potrzebujesz dzisiaj, aby odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa i siebie.