Gdyby Choroba Mogła Mówić | Droga Serca - Lidia Suberlak
Ciało i uzdrawianie

Gdyby Choroba Mogła Mówić

Gdyby choroba mogła mówić… powiedziałaby:

„Zatrzymaj się. Posłuchaj mnie.”
Nie przyszłam, by Cię zranić. Przyszłam, by Ci coś przypomnieć.

Czasem choroba przychodzi jak intruz – nieproszona, nieoczekiwana. A czasem jak wybawiciel, który zatrzymuje nas w biegu, zanim zgubimy samych siebie.
Z perspektywy Totalnej Biologii i rozwoju świadomości – choroba nie jest wrogiem, lecz językiem, przez który dusza woła o uwagę. To list, który ciało pisze, gdy słowami już nie potrafimy mówić.

Ciało mówi to, czego dusza nie mogła

Każdy objaw jest informacją. Każdy ból, napięcie, zmęczenie — to nie tylko fizyczny stan, ale komunikat emocjonalny.
Ciało staje się ekranem, na którym wyświetla się to, czego nie chcieliśmy zobaczyć w sobie:
– niespełnione pragnienia,
– stłumione emocje,
– dawne żale i niewybaczenia,
– brak zgody na to, co jest.

Czasem wystarczy zadać sobie pytanie: „O czym chciałoby mi dziś opowiedzieć moje ciało?”

Zadać pytanie i… posłuchać -bez strachu, z czułością.

Choroba pokazuje, gdzie dusza utknęła

Według Totalnej Biologii każda dolegliwość niesie w sobie konflikt biologiczny – napięcie między tym, co CZUJĘ, a tym, co ROBIĘ.
Między MUSZĘ a CHCĘ.
Między lojalnością wobec innych, a wiernością wobec siebie. Właśnie to, POMIĘDZY. Bez spójności, zrozumienia i harmonii.

Niektóre choroby pojawiają się, gdy tkwimy w przeszłości – w poczuciu winy, żalu, w niewybaczeniu.
Inne, gdy nie umiemy odpuścić kontroli. Jeszcze inne – gdy dusza pragnie zmiany, ale umysł boi się ją dopuścić.

Choroba zatrzymuje nas, byśmy mogli wrócić do serca, bo tylko tam znajdziemy prawdziwe uzdrowienie.

Głębsze przesłania choroby

  • Brak akceptacji – ciało mówi: „Zatrzymaj się, przestań walczyć z tym, co jest. Uznaj życie.”
  • Niewybaczenie – woła: „Puść przeszłość, nie da się nieść jej w nieskończoność.”
  • Stłumiona złość – przypomina: „Masz prawo mówić nie.”
  • Lęk – szepcze: „Zaufaj, nie wszystko musisz kontrolować.”
  • Smutek – pokazuje: „Za długo udawałaś silną. Pozwól sobie czuć.”

Chociaż te wszystkie emocje szepczą nam historię zatraconej siebie, to nie są nam potrzebne. Puścić je, uwolnić i pozwolić odejść – to pierwszy krok do zdrowia. Choroba to nie kara. To wezwanie.
Do miłości, do autentyczności, do prawdy.

Czego tak naprawdę chce ciało?

Nie zdrowia w medycznym sensie.
Chce być wysłuchane. Chce, byś wróciła do siebie – do tego miejsca, gdzie serce i dusza biją jednym rytmem. Bo gdy dusza odzyskuje spokój, ciało często zaczyna zdrowieć samo.

By przypomnieć, że jesteś czymś więcej niż bólem, napięciem i lękiem. Jesteś Światłem, które zapomniało o swojej mocy.A ciało – po prostu pomogło Ci ją sobie przypomnieć.

Nowe spojrzenie na ciało i chorobę

Wpracy terapeutycznej często uczymy się szukać przyczyn dolegliwości i chorób. Zadajemy pytania: „co było wcześniej”, „gdzie powstał konflikt”, „jaka historia została w ciele”. To wszystko jest ważne. Ale bywa moment, w którym to podejście zaczyna męczyć, bo zmusza do ciągłej analizy i szukania przyczyn, które mogą zostać w ukryciu do końca życia. Bo można bardzo dużo rozumieć lecz nadal być w napięciu. Dlatego coraz bliższe staje mi się inne pytanie: co moje ciało robi teraz – i po co?

Znaczenie choroby

Zauważyłam, że wiele dolegliwości nie pojawiało się „bez sensu”. One spełniały swoją funkcję. Może:

  • spowalniały mnie, gdy żyłam za szybko,
  • zatrzymywały, gdy brałam na siebie zbyt dużo,
  • chroniły, gdy ignorowałam własne granice,
  • zatrzymywały tam, skąd nie miałam ochoty wyruszyć.

Ciało to nie kara. Ciało reguluje, odpowiada na potrzeby, wskazuje kierunek. W takim ujęciu choroba przestaje być porażką, a zaczyna być informacją o przeciążeniu systemu – emocjonalnego, nerwowego, życiowego. Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na pytaniu „dlaczego?”, proponuję dodać inne, bardzo terapeutyczne pytania:

  • Co ta dolegliwość zmienia w moim życiu?
  • Z czego mnie zwalnia?
  • Jakiego tempa lub sposobu funkcjonowania moje ciało już nie wytrzymuje?
  • Dokąd chce pójść?
  • Co wyjaśnić?

To przesuwa nas z analizy w kontakt.
Z walki – w relację.

Świadomość ciała a leczenie

Nie oznacza to rezygnacji z leczenia czy dbania o zdrowie. Oznacza zmianę postawy wobec siebie: mniej presji, więcej uważności, mniej „muszę się naprawić”, więcej „mogę siebie usłyszeć”. Dla wielu osób najbardziej zaskakujące jest to, że kiedy przestają być w ciągłej czujności wobec ciała, świat się nie wali.

Odpowiedzialność zostaje. Życie toczy się dalej. A napięcie – powoli puszcza.

Może więc zdrowienie to nie zawsze powrót do przeszłości a zmiana kierunku, pozwolenie sobie na życie w bardziej ludzkim rytmie. Może ciało nie chce już alarmować lecz chce być miejscem, w którym można bezpiecznie zamieszkać.


Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Lidia Suberlak – autorka książek i twórczyni Drogi Serca. Wieloletni pedagog i nauczyciel z serca. Facylitatorka metody One Brain oraz terapeutka Równoważenia Perspektyw Czasowych. Studentka psychologii i psychotraumatologii. Autorka książek i twórczyni Drogi Serca. W swojej pracy łączę rozwój świadomości, emocje i doświadczenie pedagogiczne ❤ Pomagam wrócić do poczucia bezpieczeństwa.

0 0 głosy
Jak oceniasz artykuł :)
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Odkryj więcej z Droga Serca - Lidia Suberlak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x