Relacje i związki,  Strona glówna

Chcesz być szczęśliwy? Dziel się

Lubię się dzielić.

Zawsze lubiłam. Słowo „dawać” kojarzyło mi się z kupowaniem – mnie.  Oczywiście mówię o tych podarunkach bez okazji, czy konkretnej przyczyny.

Wczoraj  od kogoś otrzymałam piękny obraz. Bez powodu. Tak mi się wydawało… bo powód nie zawsze musi być widoczny natychmiast.

Dzielenie się… lub raczej udzielanie, to oddawanie siebie, komuś, czemuś, sprawie czy idei. Myślę, że wkrótce ten temat rozwinę.

Pożegnanie przeszłości

Aby dawać, najpierw trzeba coś posiadać. Aby obdarować, najpierw trzeba być obdarowanym. Jeśli nie czuję, że to, co posiadam nie jest godne dawania zamykam się w sobie. Moja przeszłość za mną. Jestem wdzięczna za osoby, z którymi się pożegnałam, mentalnie i fizycznie. Jestem wdzięczna za przeżycia i doświadczenia, trudne, traumatyczne, którymi dzieliłam się wówczas, gdy ktoś mnie zmusił do mówienia. Generalnie jestem osobą, która zamyka się i izoluje przed ludźmi w swoim bólu.

Każde rozstanie z kimś  bliskim mi, bardzo przeżywałam. Raczej sama. Zamykałam się, aby zrozumieć dlaczego i przeżyć, doświadczyć. Tak, jakby ogień, który mnie trawił, spalał wewnętrzne to cierpienie, niestety również fizycznie. Serce zamykało  się wówczas na pomoc, na drugą dłoń, na dobre słowo. Ten ból jednak nigdy nie był powodem depresji czy wspomagania się lekami. Nigdy w tym stanie nie sięgałam po alkohol czy inne używki, ponieważ zabierają uświadomienie tematu. Ten stan w ciemności, a później w pustce, nigdy mnie nie pochłonął, bo na to nie pozwoliłam.

Nie dzieliłam się wtedy, bo nie przerzucać na innych swego bólu.

Po przeżytej traumie, kiedy zamykamy się przychodzi pustka. Dociera powoli do nas: „zostałem znów z niczym”, sam.  Jest jeszcze gorzej, ponieważ zostałem pozbawiony intensywnego poczucia szczęścia.

Ta pustka musi być zapełniona. Nie używkami, lekami – choć czasem nie ma innej możliwości – lecz wypełniona NOWYM działaniem, wiedzą, osobami.  Wtedy zaczyna się tworzenie. Mnie innego, nowego, z większym doświadczeniem i świadomością swej osoby. Bliższej mojego JESTESTWA.

Dzielę się chętnie

…odbudowaną nową „wersją” siebie. Tą bliższą mnie samej.

Kiedy się nie dzielę wypełniającym mnie szczęściem, jestem bliska eksplozji. Nie mogę go zatrzymywać tylko dla siebie. Mój cel to dzielenie się wiedzą i pozytywnymi uczuciami, świadomością i swiatłem, które czasem przygasa. Dzielenie się wewnętrznym bogactwem i Miłością, która mnie rozpala od środka.

Wczoraj otrzymałam obraz. Zrozumiałam, że była to forma podziękowania za dobre słowo, owocny czas i radość spędzoną z moją osobą.

Wczoraj również zrozumiałam, że jeśli nie dzielę się swoim szczęściem z osobą, którą kocham, popadam w rozpacz. Zatrzymując dla siebie obszar, w którym przyszło zrozumienie, ekscytacja, która mnie wypełnia po czubki palców, szczęście, które mnie od środka „rozpycha”, czuję się jak nadmuchany balon, który wkrótce pęknie.

Dzielę się tym z Wami dziś.

Dzielcie się jeśli macie z kim. Dzielcie się wszystkim, czego macie w nadmiarze :). Niekoniecznie przedmiotami, pieniędzmi, bo dla niektórych o tę formę łatwiej.

Dzielcie się wiedzą, bo ludzie potrzebują jej, nie tej szkolnej, ale tej z doświadczeń. Dzielcie się radością, bo świat zalewa nas informacjami o kataklizmach, konfliktach, chorobach. Ileż można słuchać?

A teraz podzielcie się ze mną, czym chętnie się sami dzielicie. 😀

Życzę Wam wspaniałego dnia. 

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: